rabata-5
Wrz 17, 2016
wiktor
0
512

”Brudne” rabaty.

Przełom lata i jesieni uważam za najbardziej ekspresyjny moment w moich ogrodach. Cześć roślin już uschła, pozostawiając  po sobie mocne konstrukcje. Ich stonowany kolor dopełnia barw, które w tym momencie dominują na rabatach.  Daje również schronie larwą owadów, gdzie spokojnie będą mogły doczekać wiosny. Są zwolennicy czystości w ogrodzie, pewnej sterylności gdzie nie ma miejsca na owady. Oczywiście swoim klientom nie serwuje na siłę swojej filozofii. Jeśli ogród ma być ”czysty”, takim pozostanie. Jeśli na tle ciemnej ściany główną rolę gra funkia, nie może być przecież pogryziona przez ślimaki czy gąsienice. W moim prywatnym królestwie gości jednak twórczy bałagan, który od czasu do czasu doglądam aby nie przeistoczył się w dziką anarchię. Gąsienice motyli przenoszę na rośliny, na tyły ogrodu. Są to te same gatunki, które rosną na głównej rabacie. W tym wypadku pełnią rolę owadziej stołówki.

 

 

0 comments

LEAVE YOUR COMMENT