Był moment, kiedy tulipan był wart więcej niż dom.
Nie dlatego, że był wyjątkowy botanicznie.
Stał się modą.

Moda spotkała się z rynkiem i powstała spekulacja.
W XVII-wiecznej Holandii cebulki sprzedawano za ceny majątków.

Gdy zachwyt minął, wartość zniknęła tak szybko, jak się pojawiła.
Ta historia nie dotyczy tulipanów.
Dotyczy mechanizmu.
Wartość roślin rzadko wynika wyłącznie z ich natury.
Częściej z gustu epoki i narracji.

Dlatego jedna roślina bywa pożądana, a inna nazywana „chwastem”.
Wystarczy zmiana estetyki i role się odwracają.
Kto więc realnie wpływa na dobór roślin, rynek, moda, czy my sami?