Projekt ogrodu powstawał w wyjątkowym momencie.
Świat stanął u progu pandemii. Zostaliśmy zamknięci w domach. Z tęsknoty za dalekimi wyjazdami i wycieczkami wzdłuż strumieni górskich powstał projekt kaskad zamkniętych w sześciennej formie.
W.K. ” Nie chciałem kopiować natury. Pomyślałem o strumieniu jak o układzie przeszkód, które poprowadzą wodę w określonym kierunku. Niczym spontanicznie rozrzucone głazy, czy pnie starych drzew. Poszukiwałem syntezy formy”

Tak powstała idea kubicznych form stojących tuż przy tarasie wiodących wodę do basenu.
I tutaj pojawia się mały, ale istotny szczegół. Obieg wody nie jest zintegrowany z basenem. Całość jest oparta na filtracji biologicznej, gdzie woda nie tylko naturalnie szumi, ale także w sposób zbliżony do natury stanowi źródło dla ptaków czy innych drobnych zwierząt.
Monumentalna forma kaskad jest odbiciem architektury. Kaskada nie mogła być zbyt drobna, gdyż zniknęłaby w obliczu masywnej bryły.
Przestrzenie pomiędzy ”skałami” wypełniają nasadzenia, w kontraście mniej uporządkowane, nawiązujące do zarośli rosnących przy płynącej wodzie.
Woda płynie niemalże o każdej porze roku. Tylko podczas intensywnych mrozów obieg wody zostaje wyłączony.
Kubiczne formy zachęcają do eksploracji i chwili zadumy nad szemrzącą wodą. Tutaj, zawsze jest o kilka stopni chłodniej.